W domach z betonu nie ma prawdziwej miłości
MJ
Rozmaitości » Inne  |  Artykuł napisano: 20.06.2006
Drewniane mosty na Pisie
Drewniane mosty na Pisie
Sztuka budowania mostów była przez starożytnych uważana za najwyższą ze sztuk. Najwyższy kapłan w antycznym Rzymie nosił tytuł Pontifex Maximus - Największy Budowniczy Mostów. Tytuł ten przejęli następcy świętego Piotra i stąd doskonale nam znane słowo pontyfikat. Mosty do dziś cieszą się wielką estymą. Są symbolami miast, bohaterami utworów literackich. Wymienić należy choćby Tower Bridge w Londynie, Most Karola w Pradze, czy średniowieczny most w Awignion. 

Polska niestety nie ma w tej dziedzinie znaczących osiągnięć. W XVI w. powstało nawet powiedzenie: "Polski most, niemiecki post, włoskie nabożeństwo - wszystko to błazeństwo". Mamy jednak kilka przykładów wspaniałych zabytkowych mostów, wśród których wyróżniają się dwa gotyckie mosty: kamienny most w Kłodzku i ceglany most w niedalekim Reszlu. Jego jezdnia wznosi się na około 20 m. nad poziom wody rzeczki Sajny.

Na Ziemi Piskiej ze względu na bogatą sieć wodną, mamy wiele mostów. Większość z nich to budowle pozbawione cech wyjątkowych. Budowlami nietypowymi, zasługującymi na uwagę są drewniane mosty na Pisie. Składa się na to kilka przyczyn. Mosty drewniane to wytwory rodzime, które mają wielowiekową tradycję. Już na rysunku Niclasa de Kemp z 1602 roku widzimy most zwany Mazowieckim, który był budowlą drewnianą. Warto tutaj zauważyć, że most w Johannisburgu istniał już w 1602 roku, a dla porównania opiewany przez Kochanowskiego w pięciu fraszkach, pierwszy stały most na Wiśle w Warszawie powstał zaledwie 29 lat wcześniej, bo w roku 1573. W którym roku powstał ten w Piszu? Może wcześniej? - tego nie wiemy.

Wracając do współczesnych mostów drewnianych. Są tą wytwory lokalnych budowniczych, dlatego mają wiele cech budownictwa ludowego. Skala problemu jaka stała przed budowniczym była znacznie większa niż w przypadku chaty drewnianej, czy nawet kościoła. Pisa jest rzeką niezbyt długą ale niesie dużo wody. Jest więc rzeką szeroką i głęboką. Jej znaczna szerokość wyklucza postawienie podpór tylko na brzegach. Trzeba stawiać przęsła w dnie. Dotyczy to oczywiście tylko mostów drewnianych, gdyż współczesne mosty stalowe czy żelbetowe mają znacznie większe rozpiętości przęseł. Pisa nie zamarza w górnym biegu, a to czasem bywało przydatne w budowie mostów. Za to wiosną niesie krę z jeziora Roś, w związku z czym zagrożenie zniszczenia przęseł jest duże. I na koniec - jest to rzeka żeglowna. A zatem mosty muszą być wysokie, znacznie wyższe niż te na Krutyni, Rozodze czy Omulwii. Były to więc najtrudniejsze zadania jakie stały przed tutejszymi cieślami. Przyjrzyjmy się wynikom ich pracy: Do naszych czasów (początek XXI wieku) zachowały się trzy drewniane mosty na Pisie.

Idąc z nurtem rzeki pierwszy drewniany most znajdował się we wsi Dziadowo, a w zasadzie w miejscu po tej wsi. Był to najprostszy z zachowanych mostów. Jezdnia oparta była na dwu podporach stojących w nurcie Pisy. Podpory składały się z okrągłych pali wbitych w dno rzeki. Było ich 7 par pionowych i 2 pary skośne, w każdej podporze. Pale z góry związane były belkami oczepowymi, na których leżały stalowe dwuteowniki. Na dwuteownikach leżały mniejsze belki, do których przybite były deski jezdni, chodnika oraz poręcze. Z racji na prostą i jednorodną konstrukcję można stwierdzić, że był to najmłodszy z omawianych mostów drewnianych na Pisie.

Kolejny most drewnianym znajdował się już poza powiatem piskim, w Wincencie na Kurpiach . Jego konstrukcja jest znacznie bardziej skomplikowana, niż tego w Dziadowie . W nurcie rzeki znajdują się dwie podpory. Składały się one z 8 bali wbitych w dno. Na zachodniej podporze na palach ułożono poziomo na przekładkę 4 warstwy okrąglaków . Podpory więc znacznie różnią się od siebie. Nasyp był znacznie niższy niż w Dziadowie, dlatego wjazd i zjazd na most były o wiele bardziej strome. Jezdnia leży na belkach spoczywających na stalowych dźwigarach. Konstrukcja mostu jest niejednorodna, co sugeruje, że był wielokrotnie przebudowywany. Jest to zatem most o wiele starszy niż ten w Dziadowie. Jego podpory są chronione przez drewniane ostrogi wbite w dno powyżej mostu. Ostrogi te obito blachą.

Ostatnią tego typu budowlą na Pisie jest drewniany most w Cieciorach. Jego konstrukcja różni się od dwu pozostałych. Jest znacznie dłuższy niż pozostałe, stoi na trzech podporach, które wykonane są z pali wbitych w dno. Pali jest po 4 pary w każdej podporze, podobnie jak w Wincencie, a więc stoją luźniej niż w moście Dziadowskim w którym jest po 18 pali na podporę. Pale powiązane są trzema kondygnacjami rygli i zastrzałów. Przed podporami znajdują się ostrogi drewniane obitę blachą. Ich kształt jest zupełnie inny niż w pozostałych mostach. Most w Cieciorach jest jednorodny konstrukcyjnie oraz jest zachowany w o wiele lepszym stanie technicznym niż był ten w Wincencie.

We wszystkich opisanych tu mostach drewniane są przęsła, nawierzchnia jezdni, balustrady, natomiast sama jezdnia leży na stalowych dźwigarach, które spoczywają na drewnianych przęsłach. Nie są to więc konstrukcje całkowicie drewniane. W przypadku dwóch z nich : W Wincencie i Cieciorach wydaje się, że stalowe dwuteowniki zastąpiły wcześniejsze bale drewniane. 

Z trzech opisanych powyżej mostów do dnia dzisiejszego został tylko ten w Cieciorach. Most w Dziadowie został rozebrany w 2004 roku. W jego miejsce powstał monumentalny żelbetowy most. Natomiast most w Wincencie był zamknięty dla ruchu od wielu lat, aż w roku 2005 rozpoczęto jego rozbiórkę. Co w jego miejsce powstanie tego nie wiem. Mosty te, tak jak wszystkie dzieła budownictwa ludowego, miały niepowtarzalny charakter. Każdy z nich był inny. O ile możemy być spokojni o chaty mazurskie czy kurpiowskie, które były i będą budowane, to wydaje się, że kończy się zjawisko, które trwało na naszych ziemiach kilkaset lat. 

Opisane tutaj mosty nie są bohaterami żadnych wierszy czy obrazów. Nie znam na temat tego typu konstukcji żadnych większych opracowań czy choćby niewielkiegio artykułu. W żadnym albumie poświęconym pięknie mazurskiego krajobrazu nie widziałem zdjęć takich budowli.Wydaje się, że zbyt małą uwagę do tego tematu przykładają konserwatorzy zabytków czy chociażby uczelnie techniczne. Dlatego istnieje obawa, że po mostach drewnianych nie pozostanie najmniejszy ślad, a nasza wiedza na ich temat będzie mniejsza niż wiedza o Staropruskich osiedlach palowych.
Galeria zdjęć
Portal Internetowy o Tradycyjnym Budownictwie Drewnianym www.drewnopedia.pl
© Polska Drewniana Sp. z o.o. | ul. Duchnicka 3, 01-796 Warszawa | tel. 22 320 29 79 | biuro@polskadrewniana.pl
Pracownia Projektowa: ul. Św. Wojciecha 10 | 12-200 Pisz | 609 032 440

Projekt i wykonanie MASURIA® Krzysztof Szyszkowski
Kopiowanie zawartości bez zgody jest zabronione